Piwo Hoogarden: historia, technologia produkcji, rodzaje, jak pić, legendy

Belgijski napój z pianką "Hoegaarden", produkowane w regionie o tej samej nazwie na północy kraju, zasadniczo różni się od klasycznych piw. Co więcej, różnica dotyczy nie tylko właściwości smakowych, ale także wyglądu, technologii produkcji i użytych surowców.
Najbardziej niezwykłą rzeczą, która zaskakuje nowych degustatorów belgijskiego produktu, jest jasny odcień, dlatego piwo nazywa się "biały", oraz mętna konsystencja, która wynika z braku filtracji. Nie mniej interesująca jest historia pojawienia się niezwykłego napoju, otoczonego mitami i niesamowitymi zbiegami okoliczności.
Historia piwa Huguarden
Powszechnie wiadomo, że rozprzestrzenianie się winiarstwa w średniowieczu było ułatwione przez urzędników kościelnych: wiele klasztorów produkowało napoje z winogron.
W niektórych krajach, takich jak Izrael czy Czarnogóra, prawosławne klasztory do dziś są ośrodkami produkcji wina. Niewiele jest jednak przypadków, w których mnisi zajmowali się warzeniem piwa.
Jednak to belgijskim ministrom kultu religijnego przypisuje się stworzenie białego, pienistego alkoholu. Co dało początek pierwotnym eksperymentom nie wiadomo, dopiero w XV wieku w klasztorach Hoogarden zaczęto warzyć piwo ze słodu pszenicznego i jęczmiennego.
Początkowo smak nowego alkoholu wydawał się twórcom zbyt kwaśny, więc dodali do niego przyprawy: skórkę pomarańczy i kolendrę. Na szczęście w Belgii nie brakowało egzotycznych ziół i przypraw: w tym czasie była częścią Holandii, właściciela wielu bogatych kolonii.
Spienione alkohole były produkowane w Hoogarden już wcześniej: wioska była zasadniczo jednym dużym centrum browarniczym - w XVIII wieku istniało tam ponad 30 wyspecjalizowanych gospodarstw i około stu słodowni. Wraz z pojawieniem się nowego, bardzo udanego napoju, działalność gospodarcza regionu została jeszcze bardziej ożywiona. Technologia została przyjęta przez wiele lokalnych firm.
W połowie XX wieku przemysł piwowarski w Hoogarden podupadł. Wraz z zamknięciem ostatniego zakładu produkującego alkohol pszeniczny, białe piwo miało popaść w zapomnienie. Miejscowi postanowili jednak zachować oryginalną technologię.

Napój został wyprodukowany przez właściciela gospodarstwa mlecznego, który umieścił mały kocioł warzelny bezpośrednio w stodole.
Z czasem produkcja wzrosła: W 1985 r. roczny wolumen osiągnął 75 tys. hektolitrów i zorganizowano dostawy do USA. Browar został nazwany na cześć mnichów "De Kluis" (w tłumaczeniu - "komórka").
Firma zapowiadała się na solidny browar, ale nagły pożar zniszczył go doszczętnie. Ale i tym razem białe piwo miało szczęście: receptura została zachowana, a produkcja została wznowiona dzięki aktywnemu udziałowi lokalnych mieszkańców w odbudowie zakładu.
Obecnie piwo Huguarden jest najpopularniejszym pienistym alkoholem w Belgii i jest wysoko cenione za granicą: w Ameryce Północnej, Europie, Australii, Chinach, Singapurze.
Samo przedsiębiorstwo jest własnością firmy od 1989 roku "InBev".
W Rosji produkt jest sprzedawany jako "napój piwny" ze względu na zawarte w nim przyprawy. Produkują krajowe piwa "Hoogarden" w browarach w Klinie i Omsku. Degustatorzy twierdzą, że lokalna wersja jest pod wieloma względami gorsza od belgijskiej.
Technologia produkcji piwa Hugarden
Oprócz tradycyjnego słodu jęczmiennego, chmielu i drożdży, zawiera również pszenicę, skórkę pomarańczową i kolendrę. Metoda produkcji napoju różni się od klasycznej. Obejmuje następujące etapy:
-
Przygotowanie i oczyszczanie słodu
Ziarna jęczmienia są kiełkowane, suszone, mielone i mielone.
-
Zacieranie brzeczki
Mieszanka słodu, pszenicy i wody jest przygotowywana w specjalnej komorze, gdzie jest stopniowo podgrzewana do temperatury 75°C.
W jej wyniku skrobia pszeniczna i jęczmienna zostaje przekształcona w cukier.
-
Filtracja
Brzeczka jest oczyszczana z nierozpuszczalnych pozostałości i przesyłana do kotła warzelnego. Odpady trafiają na paszę dla zwierząt.
-
Wrzenie
Brzeczka jest poddawana obróbce cieplnej w temperaturze 103°C i sterylizowana. Na tym etapie dodaje się skórkę, kolendrę i chmiel.
-
Klarowanie i chłodzenie
Przyprawy i chmiel są ekstrahowane, a mieszanina jest schładzana do 19°C.
-
Górna fermentacja
Drożdże są dodawane do brzeczki, dając jej czas na przekształcenie cukru w alkohol i dwutlenek węgla.
Fermentacja trwa 5 dni w temperaturze 18-25°C.
-
Chłodzenie i dojrzewanie
Piwo jest schładzane do 18°C, wysyłane do specjalnych pojemników (zbiorników) w celu fermentacji przez 3-4 dni, po czym drożdże są oddzielane i pasteryzowane.
-
Butelkowanie i druga fermentacja
Napój jest rozlewany do butelek i beczek, dodawana jest dodatkowa porcja drożdży i odrobina cukru, a następnie wysyłany do ogrzania.
W temperaturze 21-25 °C odbywa się druga fermentacja, podczas której powstaje dwutlenek węgla niezbędny do wytworzenia bujnej piany.
Proces trwa od 1 do 2 tygodni w zależności od objętości naczynia.
Rodzaje piwa Hoogarden
Hoegaarden White
Klasyczna wersja piwa Huguarden. Piwo jest wytwarzane według starożytnych receptur klasztornych: jasnożółte, mętne, z przewiewną pianką. Moc: 4,9%.
Smak jest łagodny, lekki, słodko-kwaśny, z delikatnym korzenno-cytrusowym aromatem.

Hoegaarden Rosée
Niezwykłe różowe piwo, którego pomysł został zainspirowany lokalnymi legendami o słoiku dżemu.
Główną atrakcją napoju jest jego malinowy smak i delikatny kolor. Zawartość alkoholu: 3%.

Hoegaarden Agrum + wersja bezalkoholowa
Napój o smaku grejpfruta, pomarańczy i mandarynki. Smak rzeczywiście zawiera deklarowane owoce cytrusowe, ale posmak jest zupełnie inny i rozczarowujący. Moc: 2 %.

Hoegaarden Kiwi & Mięta
Ciekawy napój o smaku kiwi i mięty. Smak uzyskuje się dzięki dodaniu zagęszczonego soku z kiwi, a miętę zapewnia aromat spożywczy. Moc: 2%.

Hoegaarden Cranberry
Napój o smaku żurawinowym. Warto zauważyć, że smak jagody jest niezwykle słaby i tylko niejasno przypomina żurawinę. Moc: 2%.

Hoegaarden Lemon & Limonka + wersja bezalkoholowa
Niezłe połączenie "żółty i zielony". Dość orzeźwiający smak cytryny i limonki, także z dodatkiem soku z koncentratu. Moc: 2%.

Hoegaarden 0.0
Bezalkoholowa wersja tradycyjnego Hoegaarden. Różni się od swojego alkoholowego odpowiednika zwiększoną kwaskowatością w smaku.

Asortyment obejmuje również różne wersje owocowego Hoegaarden: mocny "Hoegaarden Forbidden Fruit" (8,5%) i niska zawartość alkoholu "Hoegaarden Radler Lemon" & Limonka", "Hoegaarden Radler Agrum" (2%). Nowy produkt został niedawno wprowadzony na rynek rosyjski "Hoegaarden Grapefruit".
Jak pić piwo Hoogarden
Producent zaleca degustację Huguarden właśnie w ten sposób:
Wlać 2/3 zawartości butelki do czystego, dobrze schłodzonego sześciokątnego kieliszka.
Obracaj naczynie w powietrzu ruchem okrężnym, aby ożywić drożdże, które osiadły na dnie.
Wlej resztę piwa do szklanki i ciesz się smakiem.
Klasyczne Hoegaarden powinno być schłodzone do 3°C przed wypiciem, wersje owocowe i specjalne - do 5-6°C.
Pustą szklankę można umieścić w zamrażarce na jakiś czas przed butelkowaniem.
Sery, drób, skorupiaki, ryby, przekąski, plasterki cytryny to dobre przekąski.
Legendy Hougardena
-
Rzetelne fakty na temat belgijskiego piwa pszenicznego ściśle przeplatają się z mitami, co czyni jego historię jeszcze ciekawszą
Wiadomo, że w XVII-XVIII wieku napój ten był przepisywany jako lekarstwo na niedobór witamin ze względu na zawartość chromu i witamin z grupy B.
-
Ze względu na brak specjalnych szklanek do piwa na obszarach wiejskich, Hugarden był pierwotnie nalewany bezpośrednio do słoików po dżemie
Lokalnym bywalcom tak bardzo spodobała się obecność owocowego smaku w spienionym napoju, że naczynia były używane przez bardzo długi czas.
Zostały one później wykorzystane jako podstawa dla słynnego "Hougarden's" Na ich podstawie opracowano sześcioboczną szklankę.
Nawiasem mówiąc, ten kształt ma również praktyczną zaletę: wraz z pogrubionymi ściankami pozwala dłużej utrzymać piwo w niskiej temperaturze.
-
Z oryginalnym naczyniem związana jest inna lokalna legenda
Wynika z niego, że w wiejskich barach do wyjmowania kieliszków z rąk przesiadujących gości używano specjalnego klucza.
-
Kolejna historia z Hoogarden dość mocno przypomina żart
Plotka głosi, że około XVI wieku, lokalni piwowarzy "przyjęty" i wychował osieroconego chłopca, który od dzieciństwa uczył się wszystkich zawiłości i sekretów wytwarzania pszenicznego napoju. Nazwali odbiornik Klaas.
Dorastając, młody człowiek zaczął degustować najlepsze piwa, przenosząc się z miejsca na miejsce.
W sezonie wypijał 8 kufli białego alkoholu dziennie i ostatecznie stał się najlepszym piwowarem w regionie.
Miłośnik pienistego piwa żył 100 lat i został pochowany w beczce po piwie.
Według legendy jego życzenie zostało spełnione, a pomnik Klaasa nadal stoi na dziedzińcu browaru.
Aktualizacja: 14.03.2019
Kategoria: Piwo, Cydr, Ale






